Port Newhaven, położony na południowym wybrzeżu Anglii w East Sussex, jest wygodną i urokliwą bramą między Wielką Brytanią a Francją. Dzięki regularnym połączeniom promowym do Dieppe, Newhaven jest popularnym wyborem dla podróżnych, którzy chcą zwiedzić francuską wieś lub tętniące życiem miasto Paryż, które znajduje się zaledwie kilka godzin jazdy pociągiem od Dieppe. Port słynie z przyjaznej atmosfery i wydajnej działalności, zapewniając pasażerom bezproblemową podróż.
Port Newhaven oferuje niezbędne udogodnienia, w tym wygodne poczekalnie, kawiarnie, toalety i duży parking, co czyni go dostępną opcją dla podróżnych z pojazdami lub bez. Bliskość malowniczego Parku Narodowego South Downs i zabytkowego miasta Lewes zapewnia również odwiedzającym doskonałe możliwości zwiedzania przed lub po podróży. Dzięki łatwemu dostępowi, niezawodnym połączeniom promowym i przyjaznemu otoczeniu port Newhaven jest najlepszym wyborem na relaksującą i przyjemną podróż przez kanał La Manche.

Oto najczęściej zadawane pytania. Nie możesz znaleźć tego, czego szukasz? Nie martw się, skontaktuj się , a my z przyjemnością pomożemy Ci w Twoim zapytaniu.

Wszyscy pasażerowie będą wsiadać i wysiadać w tym samym terminalu w Newhaven, port ma tylko jeden terminal dla podróży promem i jest on zdominowany przez DFDS. Pasażerowie pojazdów i piesi będą odprawiać się w różnych miejscach, jednak jest to poinstruowane i oznakowane po przybyciu dla Twojej wygody.
Środki transportu: Samochód osobowy, Van (pasażer), Van (towarowy), Pieszy pasażer


Doskonała przeprawa. Wejście na pokład było łatwe, bo był tylko jeden statek! Szybko i bardzo tanio.
Świetna trasa i dobry stosunek jakości do ceny
Przeprawa była całkiem OK, choć z jakiegoś powodu trwała 2 godziny dłużej niż w ciągu dnia. Udało nam się jakoś zająć ostatnie dwa fotele, co pomogło nam zasnąć. Moim głównym zarzutem jest to, że wagony są ładowane zupełnie losowo, więc pomimo bardzo wczesnej pory, około 21:30, na odjazd o 23:59, zostaliśmy umieszczeni na ostatnim pasie i załadowani jako ostatni, co oznaczało, że wszystkie najlepsze miejsca na promie były już zajęte i byliśmy prawie ostatni. DFDS nie może przekraczać możliwości załadunku według zasady „kto pierwszy, ten lepszy”, pomijając oczywiście ograniczenia fizyczne. Jechaliśmy normalnym samochodem rodzinnym.